sobota, 12 lutego 2011

Kolanko No. 6

M. miał pomysł na spotkanie w niedzielę, ale nie pozwoliłam mu go zrealizować. Zaproponowałam mu wyjście do Kolanka no 6 na Kazimierzu. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na spotkanie, ponieważ ja miałam jeszcze sporo nauki do poniedziałkowego egzaminu.

   
Kolanko okazało się miejscem dość przytulnym, chociaż niestety nie było wygodnych kanap tylko drewniane krzesła i stoły. Za to miejsce urzekło mnie swoim menu. Niby niepozorna kawiarnia, ale w menu jest mnóstwo różnych rodzajów naleśników. M. zarzekał się, że nie będzie nic jadł, bo chciał zjeść obiad w domu, a mimo to uległ i zjadł razem ze mną :) 

  
Naleśniki są serwowane po dwie sztuki, ale można wybrać dwa różne smaki. Ja wybrałam jeden z porami, pieczarkami, serkiem i winem a drugi o smaku trzy sery. Oba były bardzo smaczne, ale zdecydowanie bardziej wyrazisty smak miały trzy sery. Mój Ukochany wybrał jeden z cukinią i pieczarkami a drugi meksykański. Szczególnie zachwalał ten meksykański więc następnym razem na pewno się skuszę ;) 
  

Jak na naleśniki to do Kolanka :D Gwarantowana poprawa humoru, zwłaszcza jak ma się za towarzysza kogoś takiego jak M. ;)

Zakochana

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz