poniedziałek, 15 października 2012

Sveti Stefan - perełka XV wiecznej architektury

Nasza miejscowość, w której spędziliśmy 10 fantastycznych dni naszych wakacji położona jest w samym sercu wybrzeża Czarnogóry i jej największych nadmorskich atrakcji turystycznych. Do takich atrakcji z pewnością można zaliczyć uroczą wysypkę Sveti Stefan, miasteczko Budva - jedno z najpiękniejszych i najstarszych miejscowości nad Adriatykiem oraz Kotor położony nad zatoką wpisany na listę dziedzictwa Unesco.

Już w drugim dniu naszego pobytu wybraliśmy się z A. na wspólny spacer wzdłuż wybrzeża w kierunku miasta Bar. Naszym celem spaceru była znana z wszystkich turystycznych folderów Czarnogóry - wyspa Sveti Stefan (Św. Stefan). Wyspa to za dużo powiedziane bo to raczej wysepka otoczona murem obronnym na której znajduje się kilka budynków i niewielka kaplica. Początkowo droga prowadziła piaszczystą plażą, ale później musieliśmy trochę odbić od linii morza by ominąć skalisty klif. Całe wybrzeże Czarnogóry to podobnie jak w Chorwacji: liczne urokliwe zatoczki skałki, klify i dużo roślinności śródziemnomorskiej typu makia. Po drodze minęliśmy malowniczą osadę Milocer przy której mieści się kilka ekslusywnych pensjonatów oraz jedyny w okolicy hotel z kasynem. Później skrótem przeszliśmy

przez dawny park przy rezydencji letniskowej należącej do rodziny królewskiej Karadorevic, w którym przez kilkadziesiąt lat sprowadzano egzotyczne rośliny i drzewa z całego świata takie jak libański cedr, tropikalna mimosa, niesplik japoński, kaktusy, agawy. Park przylega do dawnej letniej rezydencji która od kilkunastu lat funkcjonuje jako luksusowy hotel dla wybranych. Jeśli ktoś ma trochę wolnej gotówki, lubi spokój i czystą plaże położoną w malutkiej zatoczce z dala od tłumów to miejsce idealne do niego. Koszt dziennego plażowania w sąsiedztwie ogrodu to kosmiczne 75 euro za dwa leżaki i parasol.


Plaża w Milocer z minaturową skalistą wysepką przy brzegu.
Plaża królowej...prawie jak w Raju. Też chcecie tam teraz być?
Widok na letnią rezydencję rodu Karadorevic. W tle strome wzgórza otaczające Budvańską Rivierę

Od plaży królowej jest już bliziutko do wyspy Sveti Stefan. To piękna wysepka z licznymi zabudowaniami pochodzącymi nawet z XV wieku otoczona murem. Wyspę ze stałym lądem łączy jedynie niewielki wąski kamienny most. Początkowo wyspa pełniła schronienie dla piratów, później była zamieszkiwana przez 12 bogatych rodzin kupieckich. Od kilku lat pełni funkcję najbardziej ekslusywnego hotelu w Czarnogórze o najwyższym standardzie. Jest miejscem lubianym przez światowych celebrytów. Odwiedzili ją w przeszłości m. in. Sofia Loren, Claudia Schiffer i Sylwester Stallone.

Ogród królewski - tu można naprawdę zapomnieć o wszystkich problemach i napawać się piękną przyrodą.
Widok na wyspę Sveti Stefan od strony Milocer.

Od kilku lat wstęp na teren wyspy mają tylko goście hotelowi, a wszyscy turyści podziwiają ją od strony plaży lub ze stateczków wycieczkowych i przycumowanych w zatoczce jachtów. Na tle błękitnego morza, malowniczych skał, piaszczystej plaży i kilkusetletnich zabudowań z charakterystyczną czerwoną dachówką to miejsce jest przepiękne i nie można go ominąć będąc w Czarnogórze.

Zakochany

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz