Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choroba. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

Walentynki z aspiryną

Zupełnie znienacka dopadła mnie choroba. I to nie byle jaka. Zaczęło się bardzo niewinnie, w niedzielę co jakiś czas musiałam odkaszlnąć, bo czułam jakby coś zalegało mi w gardle. Ale nic nie zapowiadało katastrofy, która miała nastąpić później. Wieczorem bolało mnie już gardło, a następnego dnia głowa i wszystkie mięśnie. Cały wtorek przemęczyłam się z gorączką, którą bardzo ciężko było zbić, a w środę lekarka powiedziała, że to pewnie wirus i że mam zapalenie górnych dróg oddechowych. Dostałam zwolnienie lekarskie aż do kolejnej środy i antybiotyk. Wymęczyło mnie to wszystko tak, że ledwo żyłam. Za to muszę przyznać, że M. opiekuje się mną bardzo troskliwie, robi herbatę z cytryną, podaje lekarstwa, robi zakupy i zajmuje się wszystkim innym. Zawsze mogę na niego liczyć. 

W związku z moją chorobą trochę zaburzyło się nam wszystko. Dziś Walentynki i chociaż niczego nie planowaliśmy, to jednak myślałam, że będę je obchodzić w normalnym stanie, a nie zakopana w pościeli, pokaszlująca i zakatarzona. Niestety życie jest nieprzewidywalne. 

M. ostatnio zabrał się za nasz album ślubny. Będzie on w formie fotoksiążki. Mamy już jedną taką książkę z wakacji w Czarnogórze i bardzo spodobała nam się ta forma. M. lubi szczegóły i ma ewidentny talent do zdjęć, bo projekt fotoksiążki ma już ponad 40 stron i zapowiada się naprawdę pięknie :) Nie mogę się doczekać, aż będzie już gotowy.
Zakochana

niedziela, 23 stycznia 2011

Zbliżenia i oddalenia

Tęsknota za M. ostatnimi czasy się nasiliła. Wszystko przez to, że zbliża się sesja i nauki jest naprawdę dużo, tym bardziej że studiuję dwa kierunki. Ale M. o mnie nie zapomina :) Ostatnio dostałam taką piękną różę. Przez nią ciężko było mi się skupić na nauce, ale równocześnie ciszył mnie ogromnie ten dowód miłości.
W czwartek byliśmy w Zbliżenia Cafe Bar. To naprawdę fajne miejsce na Kazimierzu, przy Placu Nowym:) Wygodne sofy, duża przestrzeń, nowoczesna muzyka i szerokie menu. Oboje byliśmy bardzo zadowoleni ze znalezienia Zbliżeń. Ja zamówiłam pyszny koktajl o nazwie Good Morning, składający się m.in. z  bananów i kawy, M. zamówił Sprite.
W Zbliżeniach naprawdę można się zbliżyć, bo zatraciliśmy się w czasie na bardzo bliskiej rozmowie, przerywanej pocałunkami :) Dzisiaj też mieliśmy się spotkać, w planie była jakaś symboliczna lampka wina. Niestety M. ma objawy choroby, gorączka, dreszcze itp. Więc nici z naszego spotkania, a tęsknota tym bardziej zaczyna mnie zżerać od środka. Ale chyba nie ma na to rady… 
Zakochana