Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa Zdrój plener. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wysowa Zdrój plener. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 października 2013

Nasz ślub i wesele - reportaż fotograficzny

Dotrzymujemy złożonej na blogu obietnicy. Zamykamy temat ślubno-weselny i prezentujemy na koniec kilkanaście profesjonalnych zdjęć z tego wyjątkowego dla nas dnia opatrzonych naszymi komentarzami. Zdjęcia są poglądowe. Wybraliśmy te bez maksymalnych zbliżeń naszych twarzy, rodziny i gości. Nie chcemy by później nasze fotografie były wykorzystywane po za blogiem bez naszej wiedzy. Nie pytaliśmy też nikogo z naszych gości o zgodę na publikację ich wizerunku na blogu. Dlatego proszę o uszanowanie naszego wyboru i ocenę tego co zdecydowaliśmy się pokazać. Zdjęć jest sporo i można bez problemu porównać z tym co było opisane w naszych ostatnich notkach. Dodatkowo dorzuciliśmy kilka fotek z pleneru ślubnego, który odbył się 2 tygodnie po ślubie. 

Zapraszamy do oglądania i komentowania :)

Bukiet Pani Młodej tuż po odbiorze z kwiaciarni. Kompozycja w kształcie kuli złożona z pomarańczowych róż, młodych frezji, santini (to te zielone kwiatki). Dodatkowo udekorowana niedźwiedzią trawą. W róże wklejone sztuczne kryształki. Całość pięknie wygląda, prawda?

Nasze obrączki przygotowane do zabrania przez świadkową na ślub. Tradycyjne żółte złoto dobrej próby z wyżłobioną linią mniej więcej po środku obrączki. W środku wygrawerowane nasz inicjały, data ślubu i symbol splecionych serc.
Dekoracja stolika dla gości weselnych. W drobnym flakonie słonecznik przybrany białą kokardą. Przykrycie przed weselem.

Sala weselna rano przed ślubem. Na pierwszym planie stoliczek z kieliszkami do szampana. W tle stoliki dla gości, dekoracja i nasz stół prezydialny.



Przykładowa winietka na stół. Pomysł autorski mamy A. Nasza praca zespołowa. Pani Młoda przyklejała elementy. Pan Młody wycinał motylki i projektował nadruki na ozdobnym papierze.

Fryzura ślubna z upiętym welonem. We włosach wpięta frezja. Za moment rozpocznie się ubieranie.
Zapinanie sukni ślubnej. Pomoc świadkowej Agaty nieoceniona.
Sznurowanie sukni ślubnej nie należy do najprostszych czynności.
Buty ślubne na niewielkim obcasie (5 cm). Wygodne do chodzenia i tańczenia. Kupno ładnych i dobrych butów to jedno z najtrudniejszych zadań Pani Młodej przed ślubem.
Pani Młoda ubrana i umalowana wyczekuje na Pana Młodego z bukietem.
Butonierka Pana Młodego - pięknie pachnąca frezja, już na właściwym miejscu. Z boku można dostrzec dekoracje paznokci Pani Młodej.
Para Młoda na schodach przed wejściem do kościoła. Do rozpoczęcia ślubu zostało jeszcze około 30 minut. Pani Młoda w białej sukni z kołem, bolerku i z welonem. Pan Młody w taliowanym czarnym garniturze z muchą. Pierwsi goście są już na miejscu.

Ostatnie nasze pamiątkowe zdjęcie jako narzeczeni. Za chwilę rozpocznie się nasz ślub.

Dekoracja krzeseł, klęczników i ołtarza. Boczne rzędy przyozdobione białymi kokardami. Dużo bieli i kompozycje kwiatowe ułożone ze słoneczników i liści. Goście są już w kościele. Moment tuż przed naszym wejściem do kościoła.

Sanktuarium w Kobylance koło Gorlic. Gdy Basia fotograf zajęta była fotografowaniem nas z boku przy ołtarzu, jej partner mógł swobodnie wykonać takie zdjęcia z góry przy organach. Zdjęcie mistrzostwo :) Łączy w jednym piękno tego miejsca i wyjątkowość chwili.

Ceremonia ślubna. Za chwilę założymy sobie obrączki i będziemy szczęśliwym małżeństwem ;)

Przysięga małżeńska. Z boku skupieni świadkowie. Nasz stres osiąga w tym momencie maksimum. Podziękowania dla księdza za wspaniałe kazanie i prowadzenie mszy. Nawet nie przypuszczaliśmy że tak ładnie to wszystko wyjdzie.

Od teraz jesteś już mój na zawsze :))
 
Wyjście z kościoła przy dźwiękach marszu Mendelsona. Jedna z najpiękniejszych chwil w naszym życiu. W tle piękny ołtarz, z boku szczęśliwi rodzice.
Jesteśmy już przed wejściem do restauracji. Wpatrzeni goście weselni czekają na powitanie chlebem i solą. M. otwiera drzwi od samochodu swojej żonie. Piękna wrześniowa pogoda. W tle przy wejściu kelnerzy z szampanem i chlebem podpatrują Parę Młodych.

A. częstuje swojego męża kawałkiem tortu. Na pierwszym planie dekoracja części tortu.

Gorzko, gorzko! Pocałunek w trakcie tańca. Na sali wielki ruch: jedni rozmawiają, inni tańczą. Zabawa trwa :) Dla spostrzegawczych elementy dekoracji sukni Pani Młodej.

Świeczniki na stoliki dla gości wykonane ze słoików, koronki i zielonych tasiemek. Pomysł A. Dodają klimatu miejscu i uroczystości. Wykonanie mama A. i Zakochana.

Jeden z punktów programu naszego wesela. Para Młoda odpala swój chiński lampion na parkingu przed restauracją. To znak szczęścia i nowa tradycja polskich wesel . Pierwsze lampiony gości unoszą się w powietrze.

Jeden z lampionów szybuje w górę. Bezchmurne niebo nad Gorlicami.

Test zgodności małżeńskiej. Goście mają niezły ubaw :)

Nasz plener ślubny odbył się w weekend dwa tygodnie później. Na tą okoliczność mama A. zrobiła nowy bukiet ślubny i butonierkę (tym razem z samych udekorowanych róż, bez frezji). Pogoda dopisała. Była jeszcze lepsza niż podczas ślubu -  słonecznie i ponad 20 stopni. Miejscem zdjęć było wzgórze niedaleko zalewu Klimkówka w sercu Beskidu Niskiego oraz Wysowa Zdrój (ok 25 km od Gorlic) - niewielkie uzdrowisko porównywane przez niektórych z Krynicą. Wysową zaproponowaliśmy sami jako plener, nie jest jeszcze mocno rozreklamowana przez turystów. Wyjątkowość tego miejsca to góry, piękne lasy liściaste - zwłaszcza jesienią, odnowiony park zdrojowy z fontanną i pijalnią. W październiku ta miejscowość jest idealnym miejscem na spacery i zdjęcia np. ślubne. Kuracjuszy jest wtedy bardzo mało i dzięki temu można zrobić piękne kolorowe zdjęcia bez postronnych osób w tle. Na plener wzięliśmy ze sobą dodatkowo rekwizyty: koc, kieliszki i butelkę wina weselnego, zestaw do robienia baniek mydlanych oraz udekorowany różyczkami kosz wiklinowy. Efekty zdjęć prezentujemy na zdjęciach poniżej.

Szczęśliwe małżeństwo na łące w sercu Beskidu Niskiego. Chociaż był już październik to wiele drobnych owadów wplątywało się w warstwy sukni A. Tym razem róża we włosach Pani Młodej w odcieniach pomarańczy.


Romantyczna sceneria. Wpatrujemy się sobie w oczy w opuszczonej górskiej chacie. Kto chodź raz w życiu nie marzył o randce z ukochaną osobą w takim miejscu? Żeby się dostać do tego domu musieliśmy pokonać pokrzywy.

Park w Wysowej. Jeśli jesień w parku to muszą być też obowiązkowo spadające liście. 

Już zawsze wspólną drogą będziemy kroczyć przez życie. Taka jesienna sceneria sesji plenerowej to atut planowania ślubu na wrzesień. Na zdjęciu My i piękna przyroda :)

Szalone Lwy w całej okazałości tuż przy odnowionej pijalni w parku zdrojowym w Wysowej. Mijający nas po drodze turyści i kuracjusze życzyli nam szczęścia.

A. i M. razem w drodze powrotnej z Wysowej. To już jedno z ostatnich naszych zdjęć ślubnych. Pozujemy na jednej z wielu polnych dróg w Beskidzie Niskim. Jeśli was zauroczył ten zakątek Polski serdecznie zapraszamy nie tylko jesienią.
Pięknych zdjęć z naszego ślubu i wesela mamy bardzo dużo. Będzie co wspominać przez długie lata :)

Zakochany