Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miłość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2012

Dwa lata razem!

Być może zauważyliście to już na tzw. suwaczkach na samym dole strony - jesteśmy razem już 2 lata !!! 

A ja wciąż nie mogę się nadziwić, że tak szybko to minęło. Czuję dziwne rozdarcie. Z jednej strony wydaje mi się, że poznaliśmy się ledwie miesiąc temu a z drugiej wydaje mi się, jakbym znała M. od zawsze.  Cały czas jest pięknie. Cieszymy się każdą chwilą, jeździmy razem na wycieczki, w góry, robimy razem zakupy, oglądamy filmy. Ostatnio jeździmy też razem na rolkach i gramy w badmintona. Przez te dwa lata niewiele się zmieniło w naszej relacji, cały czas jesteśmy zakochani i nie kłócimy się. Mam nadzieję, że będzie tak nadal. Liczę na kolejne wspaniałe chwile z moim Ukochanym i wierzę, że życie przyniesie nam same cudowne momenty.


A oto bukiet, który dostałam od M. z tej okazji :)

Zakochana

środa, 22 lutego 2012

Walentynki

Walentynki to święto, które może jest nieco komercyjne, ale jednak jeśli się kogoś kocha to zwykle w ten dzień okazuje się to w szczególny sposób. W naszym przypadku było to nieco utrudnione gdzyż M. wychodzi do pracy kiedy ja jeszcze śpię, a gdy on wraca to ja jestem w pracy jeszcze ładnych kilka godzin. Udało nam się jednak spędzić wspólnie wieczór.
Wróciłam z pracy przed 20.00. We flakonie na biurku czekała na mnie niewielka róża, dostałam również czekoladę i kartę z miłosnym wyznaniem :)
Ja przygotowałam dla M. miskę faworków, które sama upiekłam. Do tego dołączyłam również walentynkową kartkę. 
Jak zwykle M. postarał się i poszukał fajnego miejsca na kolację. Jako, że ja nigdy nie byłam w chińskiej restauracji, to właśnie tam mój ukochany postanowił mnie zabrać. Oczywiście M. nigdy nie wybiera lokali w ciemno tylko sprawdza w internecie niemal wszystko, łącznie z recenzjami. Tym razem wybraliśmy się do Yellow Dog przy ulicy Krupniczej.
Sam wystrój jest raczej surowy i nowoczesny, nie ma w nim prawie wcale elementów, które by zdradzały że to restauracja chińska.  Menu na pierwszy rzut oka też nie powala. Wręcz można być zaskoczonym, że jest w nim tak niewiele propozycji. Zgodnie wybraliśmy kurczaka chili padi z ryżem jaśminowym i surówką oraz herbatę. Danie było podane na dużych talerzach, na których był ułożony ryż i surówka a obok nich stała miseczka z czymś w stylu gęstej zupy z kawałkami kurczaka. Muszę przyznać, że było pyszne. Ryż niespotykanie sypki i zupełnie inny niż ten zwykły ze sklepu. Kurczak świetnie doprawiony, przy czym same kawałki kurczaka raczej nie były pikantne, dopiero sos czy też zupa w której kurczak był zanużony była pikantna o bardzo ciekawej kompozycji przypraw. Każdemu kto chciałby spróbować chińskiej kuchni polecam. Co więcej, w przypadku tego dania nie trzeba było męczyć się z pałeczkami, ale na innych stolikach widziałam osoby jedzące właśnie pałeczkami. Dla potwierdzenia, że miejsce to cieszy się powodzeniem dodam jeszcze, że niemal wszystkie stoliki były zajęte, a wydawało mi się, że niewiele osób wybiera w walentynki kuchnię azjatycką.  
Miłym zaskoczeniem było również podanie nam po skończonej kolacji malutkiej miseczki z owocami granata, który uznawany jest za afrodyzjak. Poczęstunek był oczywiście związany z walentynkowym świętem. 


Z okazji Walentynek i nie tylko - kocham Cię mój M. :)
Zakochana

wtorek, 28 czerwca 2011

Miłość drogę zna

Dziś minął równy rok od czasu, gdy pewnego niedzielnego popołudnia dałem się skusić uroczej dziewczynie na kubek gorącej Wedlowskiej czekolady na krakowskim rynku. Wtedy nie brakowało wzajemnych spojrzeń, gestów uśmiechu i rozmów na wszelkie tematy. Nie brakuje i dziś. Ta cała nasza uwodzicielska gra przerodziła się w uczucie, które trwa. Nasze uczucie nieustannie się rozwija, a w naszym związku nie ma słowa monotonia.

  

Dziękuje Ci Kochanie za wszystkie cudowne chwile i mam nadzieję, że to dopiero początek tego co przed nami :**

Zakochany