Ostatni weekend znów spędziłem wspólnie z ukochaną. Było bardzo wietrznie i deszczowo, dlatego kolejny spacer lub wycieczka nie wchodziła w rachubę. A zaproponowała, żeby wybrać się na Krakowski Salon Turystyczny - największe targi turystyczne w Krakowie. Jest to doskonała okazja na zdobycie informacji o ciekawych miejscach w Polsce i na świecie, które warto zobaczyć.
Dzień wcześniej wyczytałem w Gazecie Krakowskiej, że w tym samym czasie kilkaset metrów od miejsca targów, w siedzibie Narodowego Banku Polskiego są jego "dni otwarte". Gdy się spotkaliśmy w umówionym miejscu zaproponowałem A. żeby przed odwiedzeniem targów zaglądnąć na chwilę do NBP i spełnić jedno z moich dziecięcych marzeń - zostania dyrektorem banku :) Zgodziła się bez wahania.
Organizacja dni otwartych NBP była dla nas bardzo miłym zaskoczeniem. Już na początku Pani poczęstowała nas pyszną krówką, a chwilę później A. wzbogaciła się o prawdziwe 50.000 w banknotach 50 złotowych. Żeby nikt jej nie zazdrościł, dodam że banknoty były pocięte na kawałeczki fabrycznie, a ich złożenie w całość trwało by pewnie ładne kilka lat :) W kilku pomieszczeniach banku poznaliśmy ciekawostki z historii NBP, zobaczyliśmy stare banknoty i monety okolicznościowe wydane przez NBP.
Była też okazja wybić okolicznościową monetę i zobaczyć w jaki sposób sortuje się bilon lub jak w kilka sekund spakować banknoty zwitki po 100 sztuk. Były również konkursy dla odwiedzających. W jednym namówiłem ukochaną do udziału, w którym wykazała się refleksem i wygrała replikę monety, której jest w obiegu ok. 100 sztuk. Ja na pocieszenie, mogłem się poczuć prawdziwym milionerem i unieść prawdziwą sztabkę złota ze skarbca NBP (równowartość ponad miliona złotych). Powiem tylko, że ucieczka po plantach z tak ciężkim żelastwem była by dużym wyzwaniem ;) Na koniec wzięliśmy udział w ciekawej prelekcji z udziałem policji. Dowiedziałem się jakich sposoby stosują przestępcy by dobrać się do kasy na rachunku bankowym lub karty bankomatowej i jak się tego ustrzec. Impreza bardzo fajna. Jedyne czym byłem zawiedziony to brak możliwości zobaczenia skarbca z bliska. Po godzinnej wizycie z kieszeniami pełnymi banknotów i bilonu udaliśmy się do Bunkra Sztuki na KST.
Na targach prezentowało się kilkudziesięciu wystawców na 2 piętrach. Były to w stoiska gmin i miast polskich prezentujących swoje walory turystyczne - np Kaszuby, Podlasie, Kieleckie lub nie kojarzący mi się z turystyką Racibórz. Były stoiska z regionalnymi potrawami, przedstawicielstwa biur turystycznych z ofertami na lato. Wzięliśmy całe mnóstwo materiałów promocyjnych, breloczki, mapy, a nawet wygrałem w konkursie płytę dvd na jednym ze stoisk. Wrzuciliśmy też kupony konkursowe na stoisku tanich linii lotniczych - może szczęście się do ans uśmiechnie i wygramy przelot na Sardynię. W programie miał być też udział w sympozjum podróżników, ale trafiliśmy akurat na przerwę i nie chcieliśmy czekać kilkudziesięciu minut. Targi może nie były rewelacyjne, ale nigdzie indziej za kilka złotych nie dostanie się tak dużo darmowych gadżetów i nie uzyska informacji o ciekawych miejscach do odwiedzenia. Niektóre są naprawdę blisko Krakowa i na pewno je odwiedzimy. Nad wakacyjnym wyjazdem jeszcze się nie zastanawialiśmy, ale jest w naszych planach :)
Weekend był w pełni udany, w dużej części zawdzięczam to mojej ukochanej. Z nią nigdy nie jest nudno, a Kraków dostarcza nam nieustannie nowych inspiracji na spędzenie wolnego czasu.
Zakochany
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 kwietnia 2011
Ciężka kasa i Krakowski Salon Turystyczny
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)